Szkoła óczy informatyki - cz. III
Mniej więcej rok temu popełniłem dwa wpisy o tym jak szkoła “óczy” informatyki… Wczoraj, po dość długim okresie olewania lekcji informatyki, czyli po prostu niechodzenia, postanowiłem się pojawić… Czynność tym bardziej trudna, bo informatyka zaczyna się u mnie o 7.45 (poniedziałek! po weekendzie!), co tłumaczy dlaczego zwykłem nie chodzić na tą lekcję. Dlaczego jednak postanowiłem przyjść? Otóż przed weekendem doszły mnie słuchy, że profesor nawija o HTML i CSS. Ciekawość mnie zżerała czy nadal jest tak marnie jak w zeszłym roku, więc się pojawiłem.
Wspomnę tylko, że samego HTMLa przerabialiśmy właśnie w zeszłym roku. Teraz niby mieliśmy się skupić na CSS. Internetu w pracowni nie było przez bite dwie godziny, także w razie gdyby się ktoś nudził to nie ma szans nawet sprawdzić poczty… Profesor Zenker mówił o kaskadowych arkuszach stylów, dlaczego nazywane są kaskadowymi i podał przykłady: w pliku zewnętrznym, w dokumencie HTML w sekcji HEAD oraz bezpośrednio przy jakimś tagu HTML. I przy tym ostatnim zaczął się FUN
Chcecie wiedzieć jak będzie wyglądał xHTML 10.0beta? Powiem wam, a dokładniej mój profesor:
Krótko zwracam uwagę na prawdopodobny błąd:
- Proszę pana, tam chyba jest błąd…
- Gdzie?
- No tam, w ostatnim…
- Czekaj, spojrzę na przykład w kursie…
[[w tym momencie profesor maksymalizuje okienko z jakimś kursem HTML i CSS (wszystko co robi na swoim komputerze jest pokazywane projektorem)]]|
- Nie można tego w ten sposób zapisać.
- Czekaj, czekaj, sprawdzam… [[chwila ciszy]] Nie no, wszystko jest ok.
W tym momencie zwątpiłem - czyżby jakiś nowy sposób wprowadzania CSS?! Spojrzałem na ten jego przykład w kursie a tam po prostu była zapisana linijka z arkusza stylów:
p { font : Arial, sans-serif, 15pt }
Szefo stwierdził, że można jeszcze dodać lewy dziubek z jednej strony i prawy z drugiej i będzie jak znacznik HTML. Wtedy ja powiedziałem:
- Nie… To nie będzie działać, na serio.
- No to zobaczymy - odpowiedział psor z dość dziwną pewnością siebie i uśmieszkiem pod jego hitlerowskim wąsikiem
[[klik, klik]]
- Mówiłem… - powiedziałem z dumą
- Ale gdzie tu jest błąd?
- Zamiast tej pierwszej klamry musi pan napisać style równa się cudzysłów. A zamiast drugiej znowu cudzysłów.
[[Zenker zaczyna coś dziubać w kodzie, ale dzięki projektorowi wyraźnie widać, że mu nie idzie]]
- …hmm…
- STYLE… RĂ“WNA SIĘ… CUDZYSĂ…ÂĂ“W… - powtórzyłem wyraźnie.
Koniec… Wyszło na to, że musiałem mu podyktować wszystko literka po literce. Żeby nie było - wcale nie chcę tutaj pokazywać swojej wyższości nad nauczycielem informatyki czy tam swojej wiedzy (bo tak naprawdę jest ona mierna). Chcę po prostu pokazać poziom nauczania informatyki w szkołach; spoko, wiem, że w ten sposób nie uczą wszystkie licea i gimnazja, ale mimo wszystko takie się zdarzają…
19.02.2008 | 18:36
Dodaj ten wpis do:


Lukem 19.02.2008 | 18:52
No ładnie… Gdybym ja w końcu przemówił na swoich lekcjach informatyki na uczelni, to chyba byłoby po zajęciach…
Ostatnie zdanie zabrzmiało tak złowieszczo, że aż czekam z niecierpliwością.