Moje pięć nałogów
No dobra… Unikałem jak ognia, cały czas podświadomie przekładałem napisanie tego posta, ale w końcu się zmusiłem… Namówili mnie Raver, WiLQ i Adam. Kolejność moich nałogów jest zupełnie przypadkowa.
- Komputer / internet. Tudzież internet / komputer - jak kto woli, bo ja i bez jednego i bez drugiego jestem niczym bez ręki. Będąc na wakacjach bez PC potrafię zapłacić każdą sumę za skorzystanie w kafejce z internetu.
- Lenistwo i spanie. Te dwie rzeczy idą ze sobą w parze… Przynajmniej w moim przypadku… Po prostu kocham się lenić i spać! Jak to kiedyś na bashu przeczytałem “jestem takim leniem, że gdybym mógł to bym oddychał przez respirator”. Jeśli potrafisz nic nie robić przez niezliczoną liczbę godzin (można w tym czasie oczywiście spać) to znaczy, że jesteśmy spokrewnieni.
- Piwo oraz kawa. W zasadzie nie wiem co lubię bardziej… Piwo piję, bo lubię. A kawę piję, bo… bo też lubię :). Oba te napoje mogę pić bez końca… No może przy którymś z kolei piwie pojawiają się pewne kłopoty z ‘wychyleniem’ następnego, ale to nie przez to, że mi nie smakuje ;). Oczywiście nie jestem jakimś pijakiem, jak pewnie niektórzy wywnioskowali (w sumie słusznie, bo mowa przecież o nałogach).
- Święty spokój. To chyba mój największy nałóg… Nie znoszę, gdy mi ktoś lub coś przeszkadza, dupę truje, (…) itp. Tak samo nie lubię muzyki, o czym już niejednokrotnie wspominałem - nie pozwala mi się skupić… I pod tym względem jestem chyba oryginalny, bo jak dotąd wszyscy inni mówili, że lubią muzykę, a wręcz nie potrafią bez niej żyć.
- Pizza. Tutaj niestety jakiś oryginalny nie jestem… Powiem tylko, że takiej pizzy, jak robi moja mama, to po prostu nawet we Włoszech byście nie zjedli…
Kogo wybieram? Ciebie, Ciebie… Może jeszcze Ciebie. No i Ciebie… Aaa! I o Tobie nie mógłbym zapomnieć…
10.07.2007 | 23:11
Dodaj ten wpis do:


gucman007 10.07.2007 | 23:37
Nie wiem czy w trzecim podpunkcie nie pogrubiłeś specjalnie czy zwyczajnie zapomniałeś
Ale na wszelki wypadek: zgłaszam ^^