Domena nazwą firmy?

Już od samego początku zboczę troszkę z tematu, którego chciałem się trzymać; świątecznego wpisu jak widać nie było i obiecuję wam, że nie będzie ;) dlatego teraz przy okazji składam wszystkim życzenia: Wesołych Świąt!
Dobra, wracam do tematu. Ogólnie przyszło mi dzisiaj do rozmyślań po przeczytaniu wpisu Jak wybrać dobrą domenę? Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisał Paweł Lipiec na temat tych domen (prawie, bo mam nieco inne zdanie na temat ‘podwojonych liter’). Jednak ja się zastanawiam jak wybrać dobrą nazwę firmy opierając się o domeny, a właściwie to o internet.

Jestem ze znajomym na etapie tworzenia pewnego projektu i wybiegłem sobie w wyobraźni w bardzo daleką przyszłość, do której droga była bez jakichkolwiek przeszkód. Czyli w zasadzie coś niemożliwego… W każdym razie, w tej odległej dla mnie przyszłości widzę siebie na czele firmy, która powstała za sprawą właśnie tego projektu. Przewidziałem, że cały mój misterny biznesplan (który tak na serio nie istnieje) dał mi najpierw sponsoring, potem milionowe zyski, a później willę z basenem. I jakby na to nie patrzeć trzeba by zarejestrować firmę. I teraz pod jaką nazwą? Jakieś wieśniackie Paweł Ludwiczak Corp. czy tam Ludwiczak Holding (tak jak ma to jeden z najbogatszych Polaków, pan Jan Kulczyk - Kulczyk Holding)? Czy może iść za ciosem i zarejestrować firmę, która będzie nosiła nazwę projektu, który dał mi ta rzekomą sławę i pieniądze (patrz np. Google).

Prawdę mówiąc dla mojego projektu nie ma jeszcze wymyślonej nazwy (choć reszta już w większości jest). I może się to wyda głupie, ale znalezienie odpowiedniej nazwy, mając w perspektywie jeszcze założenie firmy o takiej samej nazwie jest cholernie trudne! Gdybym nie myślał o firmie to owszem - mogę sobie wziąć byle jaką nazwę, żeby tylko domena była wolna (zobaczcie chociaż na większość nazw serwisów na tej liście programów biurowych on-line swoją drogą niektóre są świetne). Czyli zasadniczo moja firma powinna się wabić w miarę normalnie a jednocześnie powinna mieć wolną domenę. Bo prawda jest taka, że teraz to internet rządzi i wszystko trzeba robić mając na uwadze internet. Do czego zmierzam? A no do tego, że gdy zakładam firmę, to pierwsze co (yyy… no niekoniecznie pierwsze) muszę zrobić, to sprawdzić czy domena jest wolna. A domen coraz mniej, za kilka lat już w ogóle nie będzie można myśleć o internecie zakładając własną firmę, bo wszystkie domeny będą pozajmowane, chyba że przyjdzie moda na nazwy typu ‘xuluzulugulu’. Na biznesie znam się równie bardzo jak proboszcz kościoła na imprezach w klubach. Ale wiem jedno - uważajcie na to, jaką nazwę firmy wybierzecie… Nie będzie to dziwne, gdy kiedyś tam już, będziecie chcieli dać kontrahentowi swoją wizytówkę a na niej będzie napisane: “XULUZULUGULU S.A. Jan Kowalski”? No nie powiem, żeby to repesktu dodawało.

To takie nocne (jest godzina 01:21), świąteczne przemyślenia. Nie do końca na trzeźwo ;)

Dodaj do ulubionychDodaj ten wpis do: + Wykop + Delicious + Linkologia

Komentarze (5):

rzepak   26.12.2007 | 10:48

Kulczyk Holding ma holding w nazwie nie bez powodu akurat ;)

tajemny   27.12.2007 | 00:15

Startuje z firmą w styczniu :) I nazwa == domena :)

Tyhagara   06.01.2008 | 22:03

Nazwa naprawdę nie jest aż tak istotna.

Po pierwsze są dwa, podstawowe rodzaje nazw: nazwa własna - jakiś wyraz, który nic nam nie mówi, przykładem jest Google, Onet, Wikipedia.

Drugi rodzaj to nazwy wzięte z mowy potocznej, zwykłe wyrazy lub wyrażenia, np. nasza-klasa, Wykop, Apple.

Oczywiście możemy też tworzyć wariacje, bawić się w słowotwórstwo, łączyć zwykłe wyrazy tak by powstał jeden, itd.

Wydaje się, że firma, której nazwa ma być w przyszłości uznaną marką, powinna raczej iść w kierunku nazwy własnej. Ponieważ tak jest to przyjęte w świecie realnym. Jednak w dobie internetu, ta reguła straciła na ważności, marki ze świata realnego wchodzą do świata wirtualnego, marki z sieci wychodzą na światło dzienne. Doszło do tego, że mamy zarejestrowane firmy cośtam.pl, lub cośtam.com.

Wracają do nazw, mamy przecież takie nazwy jak: Apple, Microsoft, Coca Cola, IBM, Yahoo, Opera, Ă…ĹĄwistak, The Pirate Bay.

Jeśli dobrze poszukamy, to okaże się, że nazwy są przeróżne, od kilku literowych skrótowców, poprzez wyrazy z mowy potocznej, wymyśle nazwy własne, nazwy nieadekwatne do tego czym zajmuje się firma, nazwy kilku wyrazowe, nazwy niejednoznaczne w pisowni, itd. itp.

To samo dotyczy logo i logotypów. Niektóre firmy mają wymyśle loga, z kolei inne oryginalne logotypy, pisane ozdobną czcionką. Niektóre nazwy są pisane zwykłym arialem i nie mają logo, cały czas mowa o firmach, które osiągnęły sukces.

Nie ma reguły, możesz nazwać swoją firmę banan i jeśli odniesie wielki sukces, to zaręczam ci, że żaden klient nie będzie się podśmiewał z banana umieszczonego na wizytówce.

Z kolei nazwa może mieć znaczenie, kiedy np. chcemy wypromować własną osobę, to najlepiej jeśli w nazwie podamy swoje nazwisko.

Inny przykład promowania poprzez nazwę, to serwis społecznościowy youporn, nawiązuje do znanego serwisu youtube (czyli częściowo korzysta z popularności jaką youtube sobie wypracował) i jednocześnie mówi nam, jakiego typu filmy możemy tam znaleźć, czyli promuje treść.

Dodaj komentarz:

Paweł Ludwiczak (pseudo. Ludwik) - z zamiłowania grafik, designer - freelancer. Adobe Photoshop nie jest mi obcy; mój budżet opiera się głównie na wypocinach z tego programu. Ten blog jest o grafice, designie itp. Istnieje w sieci od 1 października 2006r. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam do działu Kontakt.

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright (c) 2008 by Ludwik.org. Powered by Wordpress.