Design blogów według blogerów
24.03.2008 | 11:47
Design
Zapytałem kilku blogerów, co sądzą o designie na blogach. Chodziło mi o to, aby wypowiedzieli się na temat wyglądu, jakie posiadają polskie blogi, na temat tego co im się w nich nie podoba, na temat tego co by zmienili, czy też w końcu na temat tego co jest w nich fajne. Prosiłem ich, aby swoje zdanie opierali jedynie na polskiej blogosferze. Nie chciałem po prostu żeby sugerowali się przykładami zagranicznymi, że powiedzmy Mashable ma dobry content i wielu obserwatorów, więc po co tam komu dobry design. Zapytałem kilku blogerów, dlatego zdania są oczywiście podzielone. I dobrze, bo widać pewien kontrast.
(…) Najczęściej jest tak, że im blog starszy (a jego opiekun bardziej doświadczony), tym lepiej wygląda. Oczywiście to “content is the king”, ale książka w ładniejszej okładce bardziej zwraca naszą uwagę ;).
Nie widzę nic złego w dekorowaniu blogów różnego rodzaju widgetami, buttonami, nawet reklamami: rozplanowane z umiarem nie przeszkadzają. Czytelnicy potrafią skłonić autora do zmian w tej dziedzinie: ich bronią są komentarze i… obojętność.
Adam Klimowski
Zgadzam się w 100% z tą wypowiedzią. “Content is the king” - to właśnie miałem na myśli nawiązując we wstępie do Mashable. Co do widgetów - owszem, choć sam nie bardzo je lubię i długo zastanawiałem się czy wrzucić do siebie widget z MyBlogLog czy też nie. I na dzień dzisiejszy, jeśli tworzyłbym nowy design, nie wrzucałbym tam panelu z MBL. Tak więc umiar i rozsądek jest pięknem.
Wygląd większości polskich blogów pozostawia wiele do życzenia. Blogerzy prowadzący blogi na niezależnych platformach blogowych np. takich jak wordpress często wykorzystują gotowe szablony. Wynikać to może przede wszystkim z tego, że nie każdy posiada umiejętności, które mógłby wykorzystać do zaprojektowania indywidualnej i unikatowej skórki. Wśród indywidualnych projektów przeważa 3xNIE: nieestetyczne, niechlujne i nieczytelne.
Rafał Krawczyk
No i tu już niestety nie mogę się DO KOŃCA zgodzić. Według mnie to nie prawda, że indywidualne projekty cechuje nieestetyczność, niechlujność i nieczytelność. Czasami owszem, ale w większości przypadków jest to chyba jednak błędna ocena. Weźmy np. blog Marka Piotra Stolarskiego (obecnie offline, pisałem o nim tutaj). Design nie jest gotowcem, tylko właśnie projektem indywidualnym i jest na serio sexy, o czym zresztą już pisałem. A przykładów dobrego designu blogów mógłbym jeszcze wymieniać i wymieniać. Ale zgodzę się, że wiele osób mających blogi na platformach blogowych wykorzystuje gotowe szablony. Co gorsza, są to zwykle powszechnie dostępne, niczym się niewyróżniające szablony… A przecież można znaleźć tyle perełek. Widok Kubricka na każdym Wordpressie na serio zniechęca!
Czasem odnoszę wrażenie, że design na polskich blogach to zaniedbany temat. Z jednej strony znam co najmniej kilka “perełek”, które wyróżniają się dbałością o szczegóły, ciekawymi rozwiązaniami użytecznościowymi bądź samym li tylko pomysłem, z drugiej zaś trudno nie zauważyć, że spora część blogosfery opiera się na powszechnie znanych i łatwo dostępnych szablonach. (…)
W dobie estetycznego minimalizmu typowego dla współczesnych serwisów Web 2.0 trudno wpaść na coś odkrywczego, szczególnie w materii blogów - miejsc, które pomimo swojej różnorodności funkcjonują na zbliżonych zasadach. Dlatego lubię designy, które oprócz waloru estetycznego posiadają coś, co wyróżnia je z “tłumu”, np. ciekawy logotyp, zdjęcie w nagłówku czy niestandardowy układ elementów. (…)
Łukasz Wójcik
Można powiedzieć, że pierwszy fragment to po części riposta na wypowiedź Rafała Krawczyka. I chyba mnie przekonuje, zgadzam się z nią. Co do “niestandardowego układu elementów”… Hmm… No nie jestem pewien czy to dobre… Jasne, trzeba wprowadzać innowacje i w ogóle, łamać stereotypy, które wszyscy naśladują (header, sidebar, content, footer), ale w ramach rozsądku… Czasami coś, co może wydawać się wizualnie zajebiste, jest w gruncie rzeczy niepraktyczne. Trudno czyta się blogi, gdzie content nie jest odpowiednio wyeksponowany, gdzie mamy np. wysoki header z różnymi fotkami, niżej jeszcze widget z last.fm, flickr i czegoś tam jeszcze i dopiero content.
(…) Oczywiście ważne jest pierwsze wrażenie, ale po dłuższym czasie i tak skupiam się wyłącznie na treści (nie dotyczy to oczywiście “różowych blogasków”, ale tam raczej nie bywam). Najlepsze blogi są wizualnie “przezroczyste”. Istotna jest odpowiedniej wielkości czcionka, interlinia i niezbyt szeroka kolumna z głównym tekstem (jeden z najczęstszych błędów!).
Nie oznacza to jednak, że wygląd się nie liczy. Mimo iż po pewnym czasie przestaje być on dostrzegalny, nie powinien moim zdaniem opierać się na najpopularniejszych wzorcach. Przyznam, że gdy widzę kolejny blog opakowany w Wordpressowego Kubricka (lub jego bloxowy odpowiednik), łapią mnie delikatne nudności.
Chciałem też zwrócić uwagę na inną kwestię, może poboczną, ale istotną. Bardzo wiele systemów blogowych narzuca użytkownikom pewne rozwiązania. Przykładowo na Bloxie nie da się zmienić słowa “skomentuj”, formatu wyświetlania daty i 100 innych rzeczy (a nie jest to najbardziej odporny na zmiany system blogowy). Z kolei w blogach opartych na WP wszystko można zmienić, ale widząc ile w szablonach jest kodu, czasem aż strach ich dotykać. Uważam, że dobry design powinien być przezroczysty, tym bardziej więc system blogowy powinien być hiperprzezroczysty. Dlaczego blogi praktycznie narzucają tytułowanie notek? Dlaczego generują zawsze takie same linki do archiwum? Indywidualne podejście do treści i do formy: to jest siła blogów.
Marcin Jagodziński
Tak - odpowiednie ostylowanie contentu zupełnie zmienia jego postrzeganie (nie, nie.. nie w sensie merytorycznym). Weźcie np. napiszcie w zwykłym, czystym dokumencie HTML jakiś dłuższy tekst i dajcie kilku osobom do przeczytania. Obiecuję wam, że większość, mimo iż powie “tak, przeczytałem, fajne…” tak naprawdę was okłamie. Mało komu chce się męczyć oczy i czytać jakiś bełkot. A teraz ten sam tekst odpowiednio ostylujcie - dajcie fonta ładnego, interlinię, rozmiar czcionki, kolor i umieśćcie to w kolumnie o odpowiedniej szerokości, niech tekst nie zajmuje 100% szerokości okna. Ci, którzy teraz tego nie przeczytają są albo leniwi albo nie umieją czytać :). Pamiętajcie! Czytający jest ważną osobą na blogu, nie karzcie mu męczyć się czytając wasze wpisy.
Co do Kubricka i innych powszechnie znanych i obecnych szablonów do bloga - popieram w 200%, o czym już zresztą pisałem pod wypowiedzią Rafała Krawczyka.
Z kolei co do systemów blogowych również się zgadzam, nawet w 300%. Według mnie nie powinny one narzucać żadnych wytycznych dotyczących wyglądu. Powinny dawać 100% możliwości jeśli chodzi o konfigurowanie szablonu lub po prostu jego tworzenie. Owszem, niech mają reklamę w stopce czy gdzieś tam, gdzie chcą, niech nakładają warstwy z flashami, ale niech nie ingerują w sam design bloga.
Polskie blogi są w przytłaczającej większości szablonowe - dosłownie i w przenośni. Poza grafikami i koderami mało który z blogerów wysila się na własny, indywidualny wygląd. Większość korzysta jednak z ogólno dostępnych skórek, przez co wcale nie odróżniają się od innych blogów używających tych samych “theme”. Co więcej często te gotowce nawet nie są “szlifowane”. Nie wprowadza się nawet drobnych zmian, które wpłynęłyby nie tylko na wygląd ale i na usability czy zatrzymanie użytkownika na stronie. Kiedyś nawet wspomniałem o dobrym wyglądzie bloga - “Dlaczego wygląd jest równie istotny co treść” - choć jak czytam to teraz to widzę, że temat nie został poważnie zgłębiony. Wniosek jest jednak prosty - podstawy CSS często wystarczają aby “podrasować” wygląd bloga. Na początek to już coś. Warto też pamiętać aby nie pakować zbyt dużej ilości grafiki co wydłuża czas ładowania się strony oraz trzymać się w miarę konsekwentnie kolorystyki ponieważ zapada ona w pamięć (przykładowo netto od zawsze kojarzy mi się z czerwienią, a ludwikowy blog z błękitem).
Paweł Lipiec
No i widać co denerwuje wszystkich blogerów - standardowe szablony. Przez to, że wiele blogów ma takie same szablony stają się równie nudne jak osiedle szeregowców - żaden budynek nie ma swojego stylu. To tak jakby blog nie miał duszy. A na serio nie trzeba wiele pracy i wysiłku, żeby podrasować swój design czy choćby zmienić na jakiś niestandardowy.
Ot tyle. Dziękuję wszystkim Panom (przepraszam Moje Drogie - przypadek
) za napisanie tak obszernych wypowiedzi. Tym bardziej, że temat był arcynudny ;). Jednocześnie przepraszam tych, których wypowiedzi nie opublikowałem.
Dodaj ten wpis do:


Fanatyk 24.03.2008 | 11:52
I tu jest właśnie cała masa powodów dla których myślę o mocnym liftingu swojego bloga