Czy wizytówki pomagają?

Na pewno tak. Doszedłem do takiego wniosku po ostatniej Tubie, która odbyła się w Starym Browarze w Poznaniu (tak, byłem na niej :) ). Podczas jednej z przerw wdałem się w krótką dyskusję z pewnym Jegomościem (którego pozdrawiam z tego miejsca, jeśli to czyta domyśli, że o niego chodzi ;) ). Na końcu dał mi swoją wizytówkę i poprosił o moją. Ja oczywiście nie miałem, więc musiałem sięgać po długopis do mojego equipmentu, żeby móc mu zapisać mój adres na jego wizytówce :X. Chore, nie? No ale ok.

Później (albo wcześniej, nie pamiętam) było losowanie gry Fallout 3, którą chętnie bym przygarnął, ale w którą pewnie oczywiście bym nie grał, tak jak i nie gram w żadne inne. Ale mieć jest fajnie. Żeby wygrać Fallouta, trzeba było wrzucić wizytówkę do jakiegoś tam pudła, z którego Mediafun potem losował szczęśliwca. A szczęśliwcem oczywiście okazała się Negativna (co rzecz jasna w szeregach nikogo nie dziwiło ;) ). Tak czy siak, szansa na wygranie była. Ale z powodu braku lanserskiej wizytówki wyszedłem z Tuby z pustymi rękoma. Shit happens.

Inna historia. Dzisiaj dostałem wiadomość na GoldenLine (podobnie jak chyba inni poznaniacy), że w piątek odbędzie się jakieś spotkanie biznesowe BNI Merkury, które pokrótce można streścić hasłem “zamieniać kontakty na kontrakty”. Można tam będzie pozyskać nowe rynki sprzedaży, zaprezentować swoje usługi i produkty nowym klientom oraz zbudować strategię zdobywania klientów przez rekomendacje (wszystko to zerżnąłem oczywiście automagicznie z w/w wiadomości). Forma ciekawa, bo będzie to śniadanie w hotelu Mercury, o godzinie 7.00 (RANO!) w najbliższy piątek. Ale do czego zmierzam? Otóż na dole wiadomości był przypis:

PS. Koszt śniadania 20 zł, proszę wziąć ze sobą 20 wizytówek.

To mnie już ostatecznie przekonało do zrobienia sobie wizytówki. Młody jestem, ale wychodzę z założenia, że markę trzeba sobie wyrabiać od samego początku ;) Wstępnie projekt wygląda mniej więcej tak:

Oczywiście tych gradientów nie będzie widać w druku. Są one tutaj tylko dlatego, że tak "padło światło" w screenie ;)

Oczywiście tych gradientów nie będzie widać w druku.

Niedługo pójdą do druku, o ile nie trzeba będzie nanosić jakichś większych poprawek, które poleci zrobić drukarnia.

Wrzucam tego screena, żebyście sami mogli się wypowiedzieć o tej wizytówce i ewentualnie coś doradzić, jako że mam małe doświadczenie w przygotowywaniu grafiki pod druk, szczególnie jeśli chodzi o typografię do druku.

Dodaj do ulubionychDodaj ten wpis do: + Wykop + Delicious + Linkologia

Komentarze (18):

Mediafun   06.11.2008 | 00:43

dzięki za obecność na TUBIE w Starym Browarze…
no tak, jak spotykasz się z ludźmi i nie jest to piwo z kolegami, to wizytówki to konieczność. Dla mnie projekt całkiem ok, wyrzuciłbym tylko „http://” z adresu, bo „niekumatym” tylko komplikuje wpisanie strony do przeglądarki.

matipl   06.11.2008 | 08:36

Bardzo udany projekt, na druk z tym :)

nrm   06.11.2008 | 15:05

Tył (biały) mi nie przypadł do gustu. Co do www to mam taką samą uwagę jak Maciek. Do tego strasznie razi mnie mail w domenie gmail ;) podepnij sobie domenę pod gmaila ;) i zmień login na imienazwisko@ ;)

camel   06.11.2008 | 18:46

Fajne. W jakim programie to robiłeś?

Ravicious   06.11.2008 | 18:53

Chciałoby się napisać, że mamy już XXI wiek… Ale to byłby raczej głupstwo, jak to napisałeś, nadal się przydają.

chlitto   06.11.2008 | 18:59

racja na tej bialej stronie czegos brakuje - loga

jak drukniesz to zapodaj zdjecie bo jestem ciekaw jak front wyjdzie - i oczywiscie daj znac gdzie to zrobiles;]

ludwik   06.11.2008 | 22:16

@camel: Photoshop oczywiście :)

kruzyk   07.11.2008 | 01:29

@ludwik, front na wydruku będzie jednolity czy z tym gradientem?

chlitto   07.11.2008 | 01:38

@kruzyk: podpis zdjecia

corell   07.11.2008 | 09:52

@ludwik: to i tak będziesz musiał zrobić w wektorach. albo drukarnia policzy za przystosowanie projektu do druku.

ludwik   07.11.2008 | 10:03

@corell: zrobiłem wersję przystosowaną do druku wedle tego artykułu http://www.drukarnie.com.pl/download/jak%20przygotowac.pdf (który zresztą polecam), wiec mam nadzieję, że obejdzie się bez większego krzyku

mikowhy   07.11.2008 | 11:16

Obawiam się, że nie machniesz sobie od razu 20 000 takich karteczek więc będziesz raczej małym klientem. Niestety często bywa tak, że małych traktują ciutek gorzej i się mniej przykładają.

Co z tego?

Otóż mogą mniej się starać i przy cięciu nie poczekać aż farba przeschnie co przy czarnym tle (to baaaaaardzo długo schnie) może zostawić odbicie na tyłach.

No chyba, że robisz to na samej cyfrze bez starej dobrej farby.

Tyle ja mam do dodania

kruzyk   07.11.2008 | 11:39

@chlitto, dzięki :)
Niestety taką mam wadę - nie czytam podpisów pod zdjęciami :)
Spojrzenie na zdjęcie a potem wracam do tekstu…

Wizytówka - projekcik | Krótko i na temat   08.11.2008 | 11:34

[...] Ludwik pisał o tym, czy warto mieć wizytówkę, tak więc i ja postanowiłem zrobić sobie wizytówkę. Oto i [...]

b4it   08.11.2008 | 12:32

Mi się wydaje, że jak na grafika to brakuje w tej wizytówce czegoś… hmm… bardziej kreatywnego? Czegoś nietypowego…

dzg   11.11.2008 | 19:40

ładna wizytówka ;p może kiedys mi dasz hehe

Ten co dal wizytowke :)   13.11.2008 | 12:59

Fajna motywacja do zrobienia wizytowek :). Projekcik calkiem niezly, ale nie zapomnij poprosic zeby Tobie je zafoliowali na matowo bo inaczej ten czarny awers bedzie sie Tobie swiecil - mocno niefajne. Niestety… przy tanim cyfrowym druku nie ma sie tej samej “matowej” jakosci co z offsetu :/ … no ale kto da pare stów za kilkaset wizytowek? Powodzenia w piatek!

integralny   15.11.2008 | 19:50

Twoja wizytówka prezentuje się ok.

Dodaj komentarz:

Paweł Ludwiczak (pseudo. Ludwik) - z zamiłowania grafik, designer - freelancer. Adobe Photoshop nie jest mi obcy; mój budżet opiera się głównie na wypocinach z tego programu. Ten blog jest o grafice, designie itp. Istnieje w sieci od 1 października 2006r. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam do działu Kontakt.

Zaproponuj Posta

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright (c) 2008 by Ludwik.org. Powered by Wordpress.