Cena dolara spada… A co z ceną MacBooków?
Ostatnio bardzo się wkurzałem na dolara, za to, że jego kurs wystrzelił tak mocno w górę. Ale to wszystko dlatego, że czaję się na kupno nowego MacBooka (Pro). A, gdy ten faczony dolar przekroczył granicę 3zł to i ceny MacBooków w Polsce podniesiono o jakieś 10-20%. Jednak ostatnie parę dni to spadek ceny dolara, kilkadziesiąt minut temu kosztował już tylko 2,76zł. Tak też wcześniej przewidywałem, że dolar wzbije się na wyżyny, czyli te 3,xxzł i potem będzie pikował w dół. Jednak teraz zagadka jest inna - jak długo dolar będzie pikował i kiedy (czyt. na jakim poziomie) się w miarę ustabilizuje.
Mówię - gdy dolar przekroczył 3zł, SAD podniosło ceny. I w zasadzie nie cackało się z czekaniem aż kurs dolara ustabilizuje się powyżej 3zł. Teraz, logicznie rzecz biorą, gdy dolar kosztuje “grubo” poniżej 3zł, to i SAD powinien z powrotem opuścić ceny. Ale SAD niekoniecznie myśli logicznie. Zawsze znacznie chętnie podnosi się ceny swoich produktów niż opuszcza, w szczególności gdy tylko jest taka możliwość.
Osobiście przewiduję, że ceny Maczków nie pójdą zbyt szybko w dół, co nawet na etapie właśnie moich luźnych przewidywań mnie wkurza. Jednak mimo wszystko liczę, że SAD zacznie myśleć trochę inaczej i powróci do starych cen.
Wydaje mi się, że dolar jeszcze przez kilka dni będzie leciał w dół, potem się pewnie ustabilizuje jakoś na poziomie 2,40. Ale teraz to już zupełnie zgaduję
29.10.2008 | 21:05
Dodaj ten wpis do:


Mariusz 29.10.2008 | 21:08
Za bardzo się brandzlujesz i takie są efekty. Jakbym rozważał wszystkie “za” i “przeciw”, to nigdy bym tego Macbooka nie kupił, a tymczasem mam i używam, zamiast się zastanawiać czy warto, czy poczekać aż dolar spadnie.