Co-(out)-working?

Prawie dwa lata temu, Kuba Filipowski napisał u siebie na blogu o co-workingu. Krótko mówiąc co-working jest to rozwiązanie dla freelancerów, żeby nie pracować w domu. Wynajmuje się biuro i tam się przychodzi pracować, ale na tych samych zasadach, co w domu, poza tym nie przychodzi się tam samemu, a z innymi freelancerami - o to mniej więcej chodzi w co-workingu. Plusy takiej pracy zresztą opisał u siebie Kuba, także odsyłam do niego. Nie wspomniał jedynie, że - o ile dobrze kojarzę - to właśnie z takiego typu pracy powstało netguru. Mi przyszło do głowy coś podobnego…

Na wynajęcie biura mnie nie stać, a szukanie osób, z którymi wspólnie można by opłacić to biuro mogłoby być czasochłonne oraz słabe w skutkach. Dlatego myślałem o spotkaniach gdzieś w plenerze / knajpie / czy jakimkolwiek innym publicznym miejscu. Nawet przyniesienie ze sobą kilku leżaków i stolika nad Wartę (bo ja tylko o Poznaniu w chwili obecnej myślę) byłoby całkiem dobrym rozwiązaniem, szczególnie latem. Chodzi tylko o to, żeby nie pracować w domu, bo przez to mamy kontakt z ludźmi tylko wirtualny, a czasem lepiej jest się skonsultować z kimś z branży osobiście. Sam chętnie bym obgadał kilka projektów graficznych z kimś, gdybym miał taką możliwość, bo robienie tego online mija się lekko z celem, poza tym jest czasochłonne. Taki co-(out)-working (bo tak tą ideę pozowliłem sobie nazwać) to nie miałyby być oczywiście spotkania (czyt. praca) codziennie, a co jakiś czas. Może raz w tygodniu, może częściej, a może rzadziej…

Można by też takie spotkania poszerzyć nieco o np. rozwiązywanie jakichś problemów. Wyglądałoby to w ten sposób, że wcześniej (przed spotkaniem) szykowałoby się listę tematów / problemów, z którymi nie możemy sobie poradzić (np. nie potrafimy czegoś zrobić w CSS, PHP czy nawet w Photoshopie) i podczas tego co-(out)-workingu te problemy można by rozwiązać wspólnie, przemyśleć. Bo w końcu co dwie głowy to nie jedna ;).

Oczywiście ten pomysł to nawet nie jest koncepcja, bo sam na razie mam inne rzeczy na głowie. Chciałem tylko poznać Wasze opinie / pomysły na ten temat.

Dodaj do ulubionychDodaj ten wpis do: + Wykop + Delicious + Linkologia

Komentarze (8):

Piotr Ł   28.02.2009 | 00:39

dobry pomysł : )

Yano   28.02.2009 | 00:48

Hm, idea niczego sobie. Po jednym z barcampów omawiałem podobną z kimś z netguru, tylko chodziło o cykliczne spotkania w stylu #blipiwo. Ino zamiast #mikroplotek wymienialibyśmy się doświadczeniem, poradami itp.

Można by spróbować przy najbliższej okazji. Niekoniecznie jutro (dziś) po barcampie, ale może na następnym spotkaniu? 1-2 lapki chyba wystarczą, jeszcze knajpa podłączona do sieci i kilka problemów do przedyskutowania. :)

Jestem za.

Maciej Płoński   28.02.2009 | 12:00

Też kiedyś miałem podobny pomysł, ale został on tylko pomysłem bez realizacji :)

Lymorn   28.02.2009 | 17:17

Fajna inicjatywa, tylko gdzie i kiedy?
Im wcześniej tym lepiej, bo inaczej mam obawę, że skończy się na pomyśle… :/

Osobiście szukam miejsca i ludzi przed wszystkim (#poznań), z którymi można się spotkać “w pracy”, nie biuro bo to $ potrzebna, ale właśnie knajpa czy inne miejsce, gdzie nic nie będzie odciągać od tego co mamy do zrobienia, a z drugiej strony, są inni którzy oprócz towarzystwa i pomocy/rady, dają sporą dawkę motywacji :)

ludwik   28.02.2009 | 22:10

@Lymorn: dla mnie, tak jak napisałem, na razie jest to tylko pomysł, bo na chwilę obecną czasu nie mam na takie coś. ale mogę zapewnić, że z tego pomysłu nie zrezygnuję i w przyszłości go na pewno zrealizuję. Na razie zależało mi tylko na tym, aby zobaczyć jak inni się nastawiają na taki pomysł i usłyszeć ewentualne opinie / komentarze / …

ferrante   28.02.2009 | 23:06

Fajna sprawa, jednak uwazam, ze akurat w tym wypadku siedzenie w kawiarni moze byc na dluzsza mete meczace - czynniki zewnetrzne, halas, dym, whatever. Czasem wypada chocby rozprostowac kosci - gdzie wtedy wyjdziesz? Pospacerowac po starym rynku z laptopem pod pacha? ;-) Wspolne biuro ma sens, akurat w Poznaniu to nie powinna byc droga zabawa, bo mozna by chocby w tym celu zaadaptowac jakas kawalerke, czy cus ;-)

Pozdrawiam

Adriano   08.06.2009 | 17:32

// Sprawdzam czy komentarze zostały rzeczywiście wyłączone ;)

Dodaj komentarz:

Paweł Ludwiczak (pseudo. Ludwik) - z zamiłowania grafik, designer - freelancer. Adobe Photoshop nie jest mi obcy; mój budżet opiera się głównie na wypocinach z tego programu. Ten blog jest o grafice, designie itp. Istnieje w sieci od 1 października 2006r. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam do działu Kontakt.

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright (c) 2008 by Ludwik.org. Powered by Wordpress. Rotaract Poznań<